Wielka samochodowa premiera MSPO – Jelcz C642.50 C04
Drugą nowością Jelcza zaprezentowaną na targach MSPO 2026 był – ciągnik siodłowy – szosowy C642.50 C04. To pierwszy od kilkunastu lat ciągnik szosowy z niżej niż w wersjach terenowych zamontowanym siodłem, przystosowany do warunków środowiskowych wymaganych przez wojsko. Model ten wywodzi się z gamy uterenowionych lotniskowych – do przewozu paliw na lotniskach – ciągników siodłowych z serii C642, począwszy od C642 z 1992 roku i C642D/1BK z 1993 roku poprzez C642D.34 z 1999 roku, kończąc na C642D.35 z 2004 roku (Kajman). Pojazd ten powinien też być klasyfikowany jako uterenowiony, tzn. cechujący się możliwością pokonywania niepodmokłych dróg gruntowych, a napęd na dwie osie tylnego tandemu bardziej ma poprawić trakcję przy poruszaniu się z ciężkim ładunkiem na terenach górzystych i górskich oraz nawierzchniach śliskich i mokrych niż umożliwić operowanie po bezdrożach.
Jednocześnie C642.50 C04 to najmocniejsza jak dotychczas wersja aut z tej rodziny i zarazem wyrób wojskowy, lecz bardziej niż poprzednicy z tej samej gamy uniwersalny wdrożeniowo, Został on dostosowany do montażu specjalistycznych urządzeń wojskowych takich jak: radiostacje czy filtrowentylacja. Zamontowany w nim silnik spełniający normę czystości spalin Euro 3 gwarantuje wytrzymałość, długoletnią żywotność nawet pracując pod dużymi obciążeniami niezależnie od jakości zastosowanego paliwa. Jest to 6-cylindrowy, 12-litrowy, rzędowy silnik Cummins z serii X12, z turbodoładowaniem i chłodzeniem powietrza doładowującego, w nastawie o mocy maksymalnej 500 KM./373 kW i maksymalnym momencie obrotowym 2305 Nm,. Jego masa własna wynosi około 900 kg, C642D.50 C04 jest więc pierwszą ciężarówką w historii Jelcza, która otrzymała silnik Cummins. Pierwszymi pojazdami marki Jelcz z jednostkami tego wytwórcy były bowiem autobusy turystyczne z serii T120, dostępne na początku lat 90. Za przeniesienie napędu odpowiada 12-biegowa, zautomatyzowana skrzynia przekładniowa ZF Traxon, Wszystkie osie pochodzą z koncernu IVECO – FPT Industries. Z przodu jest to oś kierowana, nienapędowa, z tyłu tandemowy most napędowy. Przy tym oś przednią zawieszoną przy pomocy parabolicznych resorów piórowych, mosty przy pomocy czterech poduszek powietrznych. Hamulce ogółu osi są tarczowe. Na wszystkich kołach założono niezwykle popularne ogumienie o rozmiarze 315/70R22,5, z przodu pojedyncze, z tyłu bliźniacze.
Kabina stanowi zmodernizowane i odmłodzone wydanie długiej jelczańskiej kabiny, korzeniami sięgającej początku lat 80. Przede wszystkim postawiono na gładkie powierzchnie, praktycznie bez przetłoczeń liniowych z boków, którymi cechowały się starsze kabiny. Zachowano jedynie niewielkie przetłoczenia za drzwiami. Poza tym przednia atrapa jest ponoszona obrotowo i zawieszona przy pomocy dwóch górnych zawiasów. Pośrodku zawiera ona cztery ułożone jeden nad drugim poziome prostokątne wloty powietrza, a nad nimi stylizowany napis Jelcz. Na obu narożach, na wysokości tych wlotów i napisu, zamocowano spojlery..Szyba przednia jest jednolita. Wycierają ją trzy dolne – umieszczone w pasie podszybia – wycieraczki. Stalowy zderzak wykorzystuje najnowszy, tzw. agresywny design, znany z modeli terenowych, ale w C642D.50 zwiększono jego wysokość. W górnej partii tego zderzaka:na każdym z boków znajdują się po dwa okrągłe reflektory, ustawione obok siebie w poziomie i chronione stalową kratką, a pośrodku – u góry otwory zaczepów. W partii dolnej zderzaka po bokach, blisko naroży zlokalizowano po dwa okrągłe, małe światła przeciwmgielne, ustawione w pionie jedno nad drugim, natomiast w środku wygospodarowano miejsce na rejestrację, a na jego zewnątrz na dwa uchwyty – tzw. uszaki – po jednym na stronę.
Do środka wchodzi się po trzech szerokich stopniach wejściowych. Dolna linia szyby w drzwiach lekko się wznosi, patrząc od przodu do tyłu. Klamki są kasetowe. Dach ma postać stalowej nadbudówki, podnoszącej przestrzeń życiową wewnątrz, a tym samym i komfort pracy załogi na pokładzie. Boczne naroża tego dachu zostały ścięte w celu poprawy mobilności strategicznej – tzn. łatwości przerzutu auta koleją oraz w ładowniach statków i samolotów. Do tego z przodu, ponad przednią szybą zamocowano dosyć znacznych rozmiarów osłonę przeciwsłoneczną, maskującą ścianę czołową nadbudówki dachu.
Wymiary to: długość – prawie 7 m, wysokość – ponad 3 m, szerokość – ponad 2,5 m, zwis przedni – ponad 1,5 m, zwis tylny – ponad 80 cm, kąt natarcia nie mniejszy niż (dla masy własnej) – 20°, kąt zejścia z podniesionym zderzakiem nie mniejszy niż (dla masy własnej) – 20°.
Zastosowanie w tym wariancie mocnego, 500-konnego silnika oraz układu napędowego 6×4 oznacza, że w układzie technicznym ciągnik ten jest w stanie formować zestawy o masie całkowitej rzędu 80000-100000 kg, Autor już od ponad dekady wskazuje, że ciągniki tego rodzaju są Siłom Zbrojnym RP niezbędne, by realizować efektywny ekonomicznie (stosunek MIL TCO/tkm) zasadniczo drogowy przerzut trzech zasadniczych rodzajów wozów i pojazdów gąsienicowych o masie:
-
do 35000 kg – BWP klasy Borsuk, maszyny budowlane i sprzęt inżynieryjny. Stosowane naczepy niskopodwoziowe 3-osiowe;
-
do 50000 kg – armatohaubice typy Krab oraz K9, Stosowane naczepy niskopodwoziowe 5- 6-osiowe.
-
do 60000-70000 kg – rodzime i sojusznicze czołgi podstawowe, w tym najcięższe, jak mutacje Leoparda 2A8, Abrams M1A2 SEP v. 3 czy Challenger 3. Stosowane naczepy niskopodwoziowe 6- 8-osiowe.
Na MSPO 2026 pokazano oba wówczas istniejące egzemplarze: C642.50 C04 – jeden na stoisku samego Jelcza, drugi Grupy Rekord/Dobrowolski/Elbo Defence. Ten pierwszy stał solo, ten drugi tworzył zestaw tzw. podczołgowy – klasy HET z 6-osiową naczepą niskopodwoziową NC wz. 21 (DOB70W), stosowaną w zestawach Traszka. Naczepa ta cechuje się ładownością wskazaną maksymalną realną na poziomie 62000-64000 kg (technicznie dobita do 67500 kg), co przy jej masie własnej na poziomie 19100 kg oznacza możliwość tworzenia zestawów o wskazanej masie całkowitej rzędu 90000-93000 kg.
Tekst: Jarosław Brach
Zdjęcia: Jarosław Brach






