Federalny Minister Transportu Niemiec testuje elektryczną ciężarówkę MAN do transportu dalekobieżnego – potrzebny szybszy postęp w pracach nad warunkami ramowymi
Elektryczne ciężarówki nadają się do codziennego użytku i sprawdzają się w praktyce – infrastruktura ładowania, sieci elektroenergetyczne, finansowanie i warunki ramowe polityki przemysłowej muszą teraz dotrzymywać im kroku. Nowy MAN eTGX bez ładowania pośredniego pokonuje do 720 kilometrów, dzięki czemu jest w pełni przystosowany do transportu dalekobieżnego – za pomocą systemu ładowania Megawatt ładuje się z mocą do 750 kW w około 30 minut. Elektryczne ciężarówki MAN pokonały już ponad 60 milionów kilometrów w eksploatacji u klientów.
MAN produkuje seryjnie elektryczne ciężarówki od ponad roku, przygotowując je do szerokiego wejścia na rynek. Aby to osiągnąć, warunki ramowe dla elektromobilności muszą dotrzymywać kroku rozwojowi przemysłu i sektora transportu. To przesłanie było sednem wizyty Federalnego Ministra Transportu Niemiec Steffena Bilgera w MAN Truck & Bus w Monachium. Elektryczne ciężarówki MAN udowodniły już, że napęd akumulatorowo-elektryczny jest w pełni gotowy do codziennego użytku, od momentu wprowadzenia na rynek pokonując ponad 60 milionów kilometrów w rzeczywistych warunkach eksploatacji u klientów. Niemiecki federalny minister transportu Steffen Bilger mówi „Moja wizyta w firmie MAN po raz kolejny przekonała mnie o przyszłej opłacalności elektrycznych ciężarówek. Transport drogowy ładunków ma kluczowe znaczenie dla Niemiec jako lokalizacji biznesowej. Jednocześnie stoi on przed poważnym wyzwaniem, jakim jest zwiększenie przyjazności dla klimatu. Przede wszystkim wymaga to wysokowydajnej infrastruktury ładowania. Dlatego inwestujemy w rozwój ogólnokrajowej sieci szybkiego ładowania elektrycznych ciężarówek. Nasz wielomiliardowy program finansowania przewiduje budowę około 4200 punktów ładowania w 350 miejscach obsługi podróżnych. Wspieramy również firmy, które chcą wyposażyć swoje bazy w punkty ładowania, oraz inwestorów budujących publicznie dostępną infrastrukturę ładowania dla ciężkich pojazdów użytkowych. W ten sposób zapewniamy branży pewność planowania. Jest dla nas jasne: rozwój rynku elektrycznych ciężarówek będzie możliwy tylko dzięki wysokowydajnym opcjom ładowania. Wnosimy w to swój wkład”. Alexander Vlaskamp, prezes zarządu MAN Truck & Bus, dodał zaś „Jazda próbna naszego MAN eTGX przeprowadzona przez Federalnego Ministra Transportu pokazuje, że elektryczny samochód ciężarowy nie jest już wizją przyszłości, lecz sprawdzonym produktem do każdego zastosowania – czy to na placach budowy, w transporcie dystrybucyjnym, czy dalekobieżnym. Branża spełniła oczekiwania. Teraz decydenci w Brukseli i Berlinie muszą aktywnie wspierać rozwój rynku poprzez infrastrukturę ładowania, sieci, finansowanie i warunki ramowe polityki przemysłowej. Z zadowoleniem przyjmujemy uruchomienie ogólnoniemieckiej sieci szybkiego ładowania ciężarówek. Teraz liczy się szybka realizacja. Jednocześnie branża potrzebuje praktycznych warunków ramowych, w tym stałego zatwierdzenia dla pojazdów lokalnie bezemisyjnych dopuszczalnej masy całkowitej zestawu 44 ton – zgodnie z zasadami transportu kombinowanego. Jeśli decydenci, branża i sektor transportu wspólnie stworzą niezbędne warunki, rozwój lokalnie bezemisyjnych pojazdów użytkowych może przebiegać znacznie szybciej – z korzyścią dla klimatu, gospodarki i Niemiec jako lokalizacji przemysłowej”.
Kluczowe obszary działań na rzecz ożywienia rynku
Aby elektryczne ciężarówki zyskały powszechną akceptację, nie wystarczy szybki rozwój niezbędnej infrastruktury ładowania. Centra logistyczne i firmy transportowe również potrzebują połączeń o dużej przepustowości: 70–80% ciężarówek jest tam ładowanych. Rozbudowa sieci musi zatem w większym stopniu uwzględniać potrzeby transportu towarowego. Jednak sama infrastruktura nie wystarczy. Przejście na ciężarówki elektryczne wymaga znacznych inwestycji ze strony firm transportowych, nie tylko w nowe pojazdy, ale też w infrastrukturę ładowania w ich bazach. Bariery finansowe muszą zatem zostać zredukowane i dostosowane możliwości finansowania, szczególnie z myślą o małych i średnich przedsiębiorstwach. Poza tym kluczowe pozostaje zapewnienie firmom warunków do długoterminowego, wiarygodnego planowania. Rozbudowa infrastruktury ładowania w wielu krajach europejskich postępuje znacznie wolniej, niż zakładano. Ponieważ drogowy transport towarowy ma często charakter transgraniczny, konieczna jest lepsza koordynacja na szczeblu europejskim pomiędzy politycznymi celami klimatycznymi a rzeczywistymi warunkami niezbędnymi do ich osiągnięcia. Z perspektywy firmy MAN, harmonogramy realizacji celów w zakresie emisji CO₂ dla ciężarówek i autobusów powinny być więc dostosowane do tempa rozwoju niezbędnej infrastruktury. Jednocześnie Europa potrzebuje ram prawnych, które sprzyjają inwestycjom oraz pomagają chronić innowacyjność, przemysłową wartość dodaną i miejsca pracy na kontynencie.
MAN eTruck już w drugiej generacji
Nowy MAN eTGX oferuje zasięg do 720 kilometrów bez konieczności doładowywania, umożliwia ładowanie za pomocą systemu MCS (Megawatt Charging System) z mocą do 750 kW i jest nawet o trzy procent bardziej efektywny od swojego poprzednika. Zoptymalizowana konstrukcja przedniej części pojazdu poprawia także bezpośrednią widoczność innych użytkowników dróg znajdujących się przed autem oraz obok niego.
Oferta elektrycznych pojazdów użytkowych MAN obejmuje modele eTGL, eTGM, eTGS oraz eTGX, przeznaczone do zastosowań w segmencie o dopuszczalnej masie całkowitej od 12 do 50 ton. Dzięki modułowemu systemowi akumulatorów, model eTGX można dostosować do różnych profili eksploatacji. Typowy ciągnik siodłowy w konfiguracji 4×2, wyposażony w sześć akumulatorów o łącznej pojemności 552 kWh, osiąga zasięg do 660 kilometrów. Z kolei ciągnik w konfiguracji 6×2 – który w przyszłości będzie również dostępny z siedmioma akumulatorami o łącznej pojemności 644 kWh – bez konieczności ładowania po drodze może pokonać nawet 720 kilometrów.
Przy tym, przy zachowaniu tej samej masy, nowa generacja akumulatorów oferuje do dziesięciu procent więcej energii użytkowej. Jednocześnie moc napędu wzrasta do 440 kW (598 KM). Zwiększyła się też maksymalna moc rekuperacji – z 400 kW w poprzedniej generacji do 480 kW w nowym modelu eTGX. Oznacza to, że na trasach o bardzo górzystym charakterze – na przykład na szlaku przez przełęcz Brenner – dodatkowe zużycie energii podczas podjazdów może zostać niemal w całości skompensowane na kolejnych odcinkach prowadzących w dół. Łącznie, dzięki skuteczniejszej rekuperacji oraz zoptymalizowanemu pod kątem aerodynamiki przodowi pojazdu, wysuniętemu o 120 milimetrów do przodu, w porównaniu z poprzednią generacją udało się poprawić efektywność nawet o trzy procent. Z opcjonalnym złączem ładowania MCS akumulatory da się naładować w około 30 minut. Proces ten można zatem włączyć w czas ustawowej, 45-minutowej przerwy kierowcy.
Tekst: Jarosław Brach
Zdjęcia: Producent


