Chorwackie wojsko lądowe kupuje jedną jednostkę – trzzy baterie – artyleryjską składającą się z 18 francuskich samobieżnych haubic CAESAR Mk 2 z systemem kierowania ogniem ATLAS. Jednostka ta będzie również obejmować 12 pojazdów logistycznych dostarczonych przez czeską firmę Tatra, przeznaczonych głównie do transportu amunicji i wsparcia technicznego operacji.
Minister obrony Chorwacji Ivan Anušić i jego francuska koleżanka Catherine Vautrin podpisali w zeszłym tygodniu stosowną umowę. Jest to pierwsze konkretne zamówienie w ramach mechanizmu ramowego, który został stworzony pod kierownictwem francuskiej Dyrekcji Generalnej ds. Uzbrojenia (DGA) we współpracy z KNDS France. Nie jest to standardowa umowa komercyjna, lecz zarządzany przez państwo system zamówień, do którego mogą dołączyć inne państwa partnerskie.
Mechanizm ten został stworzony w 2024 roku i umożliwia zagranicznym użytkownikom zakup systemów artyleryjskich CAESAR Mk 2 w standardowej konfiguracji francuskich sił lądowych, bez modyfikacji krajowych. Celem jest przyspieszenie zakupu, obniżenie ceny poprzez produkcję seryjną (bez problematycznych modyfikacji krajowych) oraz zapewnienie pełnej interoperacyjności. System został również zaprojektowany tak, aby spełnić warunki europejskiego instrumentu finansowego SAFE (Security Action for Europe), z którego w dużej mierze finansowany jest zakup Chorwacji. Przypomnijmy, że SAFE to, mówiąc najprościej, pożyczki o niskim oprocentowaniu.
Niemcy też stosują podobną logikę, na przykład w przypadku czołgów Leopard 2 dla Republiki Czeskiej. Podobnie czeskie Ministerstwo Obrony zawarło umowę ramową z firmą Tatra Trucks, która umożliwia wspólne nabywanie platform kołowych. Do tej pory do umowy przystąpiły Słowacja (250 pojazdów) i Chorwacja – ta ostatnia zdecydowała się na skorzystanie z tej opcji w lipcu 2025 roku, wyrażając zainteresowanie 420 pojazdami T-815 z platformą 6×6 i hakowcem 8×8. Łączna kwota tego kontraktu wynosi 412,3 mln EUR, czyli około 10 mld CZK. Chorwacja otrzyma niezbędne środki z programu SAFE w latach 2026–2030. W ramach tej dostaewy jest także realizowany kontrakt pomiędzy Tatra Defence Vehicles a chorwacką firmą Đuro Đaković Specijalna vozila – który zapewni montaż końcowy pojazdów i ich konserwację.
Do tej pory do francuskiej umowy ramowej przystąpiły Słowenia i Estonia. W połowie tego roku Słowenia zamówiła 12 haubic z terminem dostawy w 2028 roku. Następnie zostanie złożone zamówienie na kolejne sześć haubic z terminem dostawy w 2030 roku.

Warto tu wskazać, że Tatra Trucks przygotowuje obecnie największą inwestycję w swojej historii.
Najważniejszym elementem całego planu, a właściwie powodem, dla którego firma chce go wdrożyć, jest zwiększenie mocy produkcyjnych. To warunek konieczny, aby mogła realizować zamówienia, które ma i te, które moglłaby potencjalnie pozyskać, ale których obecnie nie jest w stanie zrealizować w wystarczająco krótkim czasie – a nawet przyjąć – ze względu na obecne niewystarczające moce produkcyjne Tatry. Dlatego stara się utrzymać konkurencyjność marki Tatra w skali globalnej, szczególnie w sektorze obronnym. Obecnie pracuje więc nad dużym projektem mającym na celu ujednolicenie tego, co nazywa „aktywnymi elementami”, czyli częściami potrzebnymi do montażu pojazdów. Projekt ten obniży koszty produkcji poszczególnych pojazdów. Przedsiębiorstwo w ty obszarze chce osiągnąć niższą ogólną liczbę tych pozycji i wysoki stopień unifikacji tych, które pozostały, co doprowadzi do większej efektywności produkcji w jej zakładach, w tym w spółce zależnej Tatra Metalurgie, oraz u zewnętrznych podwykonawców. Mniejsza liczba tzw. aktywnych pozycji przełoży się bowiem na niższe koszty obróbki oraz uwolni moce wytwórcze dla większych partii produkcyjnych. Zmniejszy to również zapotrzebowanie na magazyny i konieczność utrzymywania podstawowych danych produkcyjnych.
Poza tym podmiot widzi możliwość rozszerzenia produkcji poza Czechy w przyszłości, na przykład w formie licencji lub joint venture. Obecnie bardzo aktywnie pracuje nad tymi możliwościami. Ma różne oferty z różnych stron świata dotyczące transferu technologii lub joint venture. W ostatnich latach realizowała kilka projektów tego typu, na przykład w Arabii Saudyjskiej, gdzie w ostatniej dekadzie zbudowano fabrykę samochodów Tatra. Przygotowuje się też do utworzenia joint venture z lokalnym partnerem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Przy czym, ze względu proces w modernizacji czeskiej armii, armia ta była, jest i będzie priorytetowym i kluczowym klientem referencyjnym dla Tatry. Może ona mianowicie dostarczać pojazdy rodzimemu wojsku, będącego dla niej cennym punktem odniesienia, gdyż ma wysokie standardy i wymagania oraz chce najlepszych pojazdów. Tatra musi się do tego oczywiście dostosować, co napędza jej w dalszym rozwoju. Dzięki temu może oferować innym klientom pojazdy i podwozia o wysokiej renomie, których możliwości są coraz bardziej znane i doceniane w środowisku NATO i sojuszniczych siłach zbrojnych. Kolejną zaletę dla czeskiej armii stanowi to, że współpracuje z krajowym producentem, który może dostarczać nie tylko pojazdy, ale także główne komponenty, takie jak podwozia, silniki, kabiny, skrzynie biegów, części zamienne, oraz inne usługi logistyczne i konserwacyjne. To może mieć kluczowe znaczenie. Na przykład w międzynarodowych sytuacjach kryzysowych niewiele sił zbrojnych w Europie i na świecie znajduje się w tak korzystnej strategicznie pozycji.
W kwestii, które rynki eksportowe są obecnie najbardziej obiecujące dla Tatry w dziedzinie pojazdów wojskowych, to biorąc pod uwagę obecną sytuację w Europie Wschodniej, zrozumiałe jest, że dostarcza ona samochody Ukrainie, gdzie służą one nie tylko jako pojazdy logistyczne, ale też jako platformy do różnych zastosowań wojskowych. Dostarczamy tam jeszcze pojazdy straży pożarnej i służbom ratowniczym. Uważa przy tym Europę Zachodnią za obiecującą – projekt pojazdu dla armii belgijskiej jej pierwszym dużym zamówieniem na tym terytorium, a do armii niemieckiej dostarczyła już dziesiątki pojazdów specjalnych. W testach porównawczych jej auta wypadają bardzo dobrze w porównaniu z uznanymi markami zachodnioeuropejskimi i przewyższają je pod wieloma względami, o czym wiadomo od samych użytkowników. Jednak Tatra nie ma obecnie silnej pozycji sprzedażowej w Europie Zachodniej, tak jak na przykład w Europie Środkowej. Dlatego musi nad tym popracować, znaleźć ekspertów w zakresie strategii sprzedaży, marketingu itp., znających rynek zachodnioeuropejski i mających na niego duży wpływ.
Ponadto firma widzimy ogromne możliwości i potencjał w Azji, na przykład w Korei Południowej i Tajlandii. Ponownie ściśle współpracuje z indyjską spółką państwową BEML, realizuje projekty w Indonezji itd. Co ciekawe, w Azji klienci coraz częściej stawiają na jakość, a nie na tanie rozwiązania, co wcześniej nie miało miejsca, a Tatra odnosi tam sukcesy i ma coś do zaoferowania. Ogólnie ujmując, robi postępy również na Bliskim Wschodzie i w Izraelu. Wysokie wymagania izraelskich klientów są dla niej ogromnym atutem i napędzają ją technologicznie.
Jednocześnie pojawia się temat, jaki wpływ na rozwój Tatry ma niedawne walne zgromadzenie, na którym akcjonariusz mniejszościowy odmówił poparcia planu inwestycyjnego i zaproponował jedynie 100 milionów koron czeskich na podwyższenie kapitału. W tym kontekście szefowie zapewniają, że wynik walnego zgromadzenia nie powinien mieć negatywnego wpływu. Tatra musi skupić się na swoich celach – jej misją Tatry pozostaje produkcja samochodów i generowanie zysków dla akcjonariuszy. Aby to osiągnąć, musi rozwijać Tatrę pod względem produkcji, technologii, ale także infrastruktury i środowiska pracy dla pracowników itp. Pokazuje to akcjonariuszom za pomocą konkretnych danych liczbowych, takich jak liczba wyprodukowanych pojazdów, sprzedaż, zyski i inne kluczowe wskaźniki. Zarząd firmy może więc jedynie mieć nadzieję, że akcjonariusze odniosą się do tych konkretnych wyników pozytywnie. Na przykład w 2025 roku wolumen produkcji rośnie i w związku z tym Tatra wyraźnie podejmuje kroki w celu zwiększenia efektywności produkcji i obniżenia jej kosztów.
Jednocześnie Grupa CSG, jeden z udziałowców Tatry, jest silnie skoncentrowana na przemyśle zbrojeniowym. Tatra czerpie w takim razie znaczące korzyści ze współpracy ze spółkami Grupy CSG. Jak korzyści te są znaczące, pokazują liczby. Obecnie 80% całkowitej sprzedaży Tatry pochodzi z kontraktów wojskowych, a 20% przypada na sektor cywilny. Spośród wymienionych kontraktów wojskowych Tatra pozyskuje ponad 90% dzięki umowom z spółkami Grupy CSG lub współpracy z nimi. Bez współpracy ze spółkami Grupy CSG wolumen produkcji Tatry byłby znacznie niższy. Poza tym firma chce osiągnąć wolumen produkcji na poziomie 3000 pojazdów rocznie do 2028 roku. Oznacza to, że musi zwiększać swoje moce wytwórcze o 20–30% rocznie. Obecnie jestna poziomie o około 20% wyższym niż w tym samym okresie 2024 roku. Dotyczy to jednak nie tylko pojazdów, ale także na przykład silników, na które zapotrzebowanie wśród operatorów wojskowych stale rośnie. W porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększyła ich produkcję o około 200%.
Przy tym dostawy do armii czeskiej i słowackiej na podstawie umów ramowych zawartych z ministerstwami obrony Republiki Czeskiej i Republiki Słowackiej przebiegają zgodnie z harmonogramem kontraktowym i zamówieniami obu armii. Zarazem w sferze roli Tatra Trucks i Tatra Defence Systems, to należy podkreślić, że Tatra Trucks pełni rolę podwykonawcy w dostawach dla armii czeskiej i słowackiej. W mediach pojawiły się spekulacje, że TDS jest swego rodzaju pośrednikiem w dostawach Tatra.pojazdów dla Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej. Nie jest to prawdą. Tatra Trucks nie jest producentem broni ani sprzętu wojskowego; jest dostawcą środków transportu, czyli pojazdów i podwozi. Montaż systemów uzbrojenia i sprzętu wojskowego w pojazdach lub podwoziach Tatra jest realizowany przez wyspecjalizowane firmy. Tatra Trucks nigdy tego nie robiła i nie robi.
W przypadku wspomnianej umowy ramowej dla Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej dostawcą jest Tatra Defense Systems, część CSG. Kupuje ona podwozia lub pojazdy od producenta samochodów Tatra Trucks, które wyposaża na przykład w kabiny pancerne, których Tatra Trucks w ogóle nie produkuje, a także specjalistyczny sprzęt wojskowy, sprzęt i oprogramowanie oraz systemy uzbrojenia, na które również posiada certyfikaty, zezwolenia i dokumentację oraz własnych ekspertów, w ten sposób dostarczając pojazdy przygotowane zgodnie z wymaganiami armii. Tatra Trucks, jako producent samochodów, nie ma żadnej z tych możliwości i dlatego nie mogłaby nawet ubiegać się o przetarg na pojazdy wojskowe dla armii. Współpraca między Tatra Trucks a TDS w zakresie dostaw w ramach umowy ramowej dla Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej jest zatem w pełni transparentna i przebiega zgodnie ze standardowymi procedurami. Co więcej, istnieje możliwość, że inne państwa członkowskie NATO również dołączą do tego systemu umowy ramowej dla pojazdów Tatra. Trwają na przykład prace nad włączeniem chorwackiej armii do projektu. Oficjalne negocjacje między jej przedstawicielami a czeskim Ministerstwem Obrony są już w toku.

 

             Tekst: Jarosław Brach

              Zdjęcia: Producent