W latach 70. brytyjski sektor produkcji pojazdów użytkowych należał jeszcze do przodujących w Europie. Działało wielu niezależnych wytwórców, a pojazdy były nadal w miarę nowoczesne,. Były zatem środki na inwestowanie w nowe technologie i opracowania.

Bedford TM Long Haul był produktem Bedford Design Studios i został ujawniony w 1978 roku jako prezentacja – ucieleśnienie wizji myślenia firmy o aerodynamicznym stylu i polepszonych właściwościach miejsca pracy kierowcy. Z biegiem lat wielu producentów ciężarówek pod koncepcyjnym sztandarem pokazało produkcyjne podwozia ze znacznie poprawioną stylistyką lub/i z silnikami z podwyższoną mocą.

Szczegóły wnętrza

Próba Bedforda polegała na modyfikacji standardowego, 3-osiowego ciągnika siodłowego TM 4200 6×4, przeznaczonego do obsługi ruchu na długich dystansach. W ramach tych prac znacznej korekcie poddano wygląd zewnętrzny auta, co zrealizowano za pomocą regulowanego deflektora dachowego oraz wskutek dodania spoilera poniżej zderzaka, bocznych owiewek podwozia, spoilerów z tyłu kabiny i podniesionej linii dachu, z których wszystkie w latach 70. stanowiły nowatorskie rozwiązania. Uwagę zwrócono także na wnętrze kabiny, wyposażonej w klimatyzację, składane siedzenie obrotowe, lodówkę z zamrażarką, chłodzoną przegródkę – schowek, kuchenkę mikrofalową oraz gorącą i zimną wodę bieżącą. Te zmiany ukierunkowano więc na wyraźne podniesienie komfortu jazdy i wypoczynku prowadzącego.

TM Long Haul stanowił dobry przykład, jak masowy wytwórca ciężarówek flotowych może zaproponować coś specjalnego.

Dla transportu dalekodystansowego – komfort, efektywność i ekonomia

To były paradygmaty, rozpatrywane parametry – czynniki określane przez Bedford Design Studios dla projektu noszącego nazwę Bedford TM „Long Haul”. W rezultacie otrzymano bardzo znaczące myślenie przyszłościowe (forward thinking) w obszarze maksymalizacji ładowności i efektywności w projektowaniu – desingu ciężarówki dalekodystansowej.

Oparty na 3-osiowym ciągniku siodłowym Bedford TM4200 w układzie napędowym 6×4, zdolnym tworzyć zestawy o dopuszczalnej masie całkowitej 42000 kg, ten „niesamowicie przystojny” pojazd koncepcyjny został opracowany jako podstawa testowa dla przyszłych idei – koncepcji.

Komfort miał być odzwierciedlany przez – jak to określono – kuszące – jak na ówczesne warunki wyposażenie kabiny. Efektywność i ekonomia zostały poprawione – uzyskano wyraźną poprawę w tych sferach – przez zewnętrzne modyfikacje, zdecydowanie redukujące opór powietrza i w rezultacie poprawiające prowadzenie oraz ekonomię paliwową. Jednym słowem, to była pomysłowa koncepcja desingu – wyglądu i w zakresie swojej kompletacji kompleksowa – odpowiadająca na kompleksowe wyzwania jutra – ciężarówka przyszłości.

Podejście zewnętrzne – zmiany z zewnątrz

Na zewnątrz pojazd został zmodyfikowany używając zaawansowanych technik i technologii. Redukcji oporu powietrza, i turbulencji, co prowadziło do wprowadzenia takich cech i elementów, jak:

  • wbudowanie odpowiednio ukształtowanego systeu przednich dolnych owiewek, by redukować turbulencje pod podwoziem;

  • zamontowany z tyłu, elektrycznie sterowany i elastycznie funkcjonalnie dopasowywany deflektor powietrza, który mógł zostać podniesiony lub opuszczony w zależności od chwilowych potrzeb, by idealnie być dopasowanym do do wysokości ładunku, kontenera bądź zabudowy;

  • specjalne owiewki powietrza przy słupkach szyb, by minimalizować osadzanie się zabrudzenia na szybach bocznych oraz na zewnętrznych lusterkach;

  • za kabiną składane panele dla znacznej redukcji oporu aerodynamicznego, szczególnie w warunkach występowania silnego wiatru bocznego;

  • pełne boczne osłony;

  • specjalne szczeliny poprowadzone wzdłuż boków ciągnika, dla skuteczniejszej i bardziej efektywnej redukcji mgły – sprayu drogowego;

Inne elementy, które zostały wprowadzone, to:

  • dodatkowa przestrzeń – schowek na dachu kabiny – w zamontowanym module dachowym w postaci dachowej owiewki;

  • boczna tzw. drabinka dostępowa;

  • specjalne osłony – obudowy przednich reflektorów;

  • dodatkowe oświetlenie/reflektory, dodatkowe akumulatory/akumulatory o większej pojemności;

  • zbiornik paliwa o dużej pojemności – tzw. long range fuel tank – dla zapewnienia na jednym tankowaniu jak największego zasięgu;

  • dodatkowy generator na pokładzie;

  • odlewane specjalne felgi;

  • specjalne malowanie z zewnątrz.

Podejście w zakresie kompletacji wnętrza ukierunkowano zaś na maksymalne podniesienie – zgodnie z ówczesnym standardami – komfortu pracy i odpoczynku na pokładzie. Służyć temu miały:

  • pełna klimatyzacja;

  • komfortowo zawieszony fotel kierowcy;

  • składane – składane oparcie – i obracane siedzenie kierowcy i pasażera

  • lodówka pokładowe oraz tzw. zimne pudełko – chłodzony schowek;

  • jednokomorowy zlewozmywak;

  • kuchenka mikrofalowa;

  • bieżąca ciepła i zimna woda z pokładowym oczyszczaczem – filtrem wody;

  • luksusowo tapicerowana leżanka o zwiększonej szerokości dla wygodne wypoczynku i snu;

  • punkt do golenia;

  • dodatkowe oświetlenie;

  • specjalne wykładziny, obicia dywaniki;

  • opuszczane – roletowe zasłony;

  • lusterko weneckie z tyłu oraz tylne kwadratowe szyby;

  • pokładowe radio stereo i magnetofon kasetowy.

Ważną rolę w rozwoju samochodu odegrały jego testy w tunelu aerodynamicznym.

Jako podstawowe zalety tak skompletowanego auta podawano:

  • możliwość bezpiecznego, zgodnego z warunkami sanitarnymi przechowywania żywności nawet w najgorszym – najgorętszym klimacie, bezpiecznie i pewnie, bez obawy o jej zepsucie, dzięki pokładowej chłodziarce. Do tego dochodziło tzw. chłodne pudełko – chłodzony schowek wzdłuż zlewu, do którego z kolei doprowadzono bieżącą ciepłą i zimną wodę;

  • składane i obracane siedzenie kierowcy do wykorzystania, kiedy prowadzący gotuje i myje rzeczy w komforcie;

  • możliwość przygotowania posiłków na pokładzie, zgodnie z zasadą „meals on wheels” dzięki kuchence mikrofalowej w kabinie;

  • pełna klimatyzacja włączona w specyfikację – kompletację pojazdu. Ta pozycja wyposażenia była już dostępna we wtedy oferowanych modelach seryjnych ciężarówek Bedford FM.

Ogólnie, wskutek wprowadzenia bogatego i zaawansowanego wyposażenia kabiny – jak to określono – gwarantującego luksusowy komfort i niemal pełną samowystarczalność dla kierowców na dalekich trasach – miała ulec znacznej poprawie wygoda pracy prowadzących pojazdy w obsłudze ruchu dalekodystansowego, w tym na trasach międzykontynentalnych.

To wszystko stanowiło zasługę fabrycznego Bedford Design Studios. W jego ramach specjalny zespół złożony z utalentowanych stylistów i inżynierów został zaangażowany specjalnie – ekskluzywnie do planowania koncepcji pojazdu, jaki miał być wymagany 5, 10 czy nawet więcej lat później – w przyszłości.

Niemniej jednocześnie od razu zakładano, że model TM Long Haul nigdy nie miał być na sprzedaż dokładnie w formie, w jakiej się pojawił w tym prototypie. Wiele z jego wyróżników, jakkolwiek, miało jednak zostać wprowadzonych w przyszłości w seryjnych samochodach – wariantach z linii TM, jako niezaprzeczalna korzyść dla kierowców poruszających się na dalekich trasach, a w pierwszym rzędzie tych, którzy musieli w trasie doświadczać wyjątkowo trudnych warunków klimatycznych i bytowych.

Pojazd ten idealnie odzwierciedlał i przez to stanowił swoistą kwintesencję zasadniczych kierunków rozwojowych w konstruowaniu dalekodystansowych ciężarówek w drugiej połowie lat 70. ubiegłego wieku. Przy czym dwa zasadnicze z tych nurtów nadal nie uległy zmianie. Są nimi dalsze stałe dążenie do poprawy ekonomiki eksploatacji, z redukcją zużycia paliwa jako jednym z zasadniczych narzędzi do tego prowadzących, oraz poprawa komfortu pracy kierowcy na pokładzie. Ta poprawa w przypadku eksperymentalnego modelu miała zachodzić na kilku powiązanych polach, którymi były:

  • lepsze wykończenie wnętrza;

  • zwiększenie przestrzeni i liczby dostępnych schowków;

  • poprawa jakości przebywania na pokładzie dzięki wyższej jakości materiałów wykończeniowych;

  • poprawa jakości odpoczynku i snu w następstwie montażu większej leżanki;

  • poprawa komfortu termicznego w następstwie instalacji klimatyzacji;

  • rozbudowany system pokładowy audio;

  • możliwość samodzielnego przyrządzania posiłków a nawet mycia naczyń na pokładzie dzięki modułowi kuchennemu z kuchenką mikrofalową i modułowi sanitarnemu z umywalką;

  • możliwość długotrwałego przechowywania żywności nawet przy wysokich temperaturach na zewnątrz dzięki pokładowej lodówce.

Do tego dochodził zbiornik paliwa o większej pojemności, przekładający się na uzyskanie wyższej autonomii – większego zasięgu na jednym tankowaniu, także wskutek niższego zużycia paliwa w następstwie wprowadzonych zmian aerodynamicznych..

Przygotowanie samochodu w takiej specyfikacji, w szczególności w zakresie doposażenia wnętrza i większego zbiornika paliwa, było konieczne również z jednego zasadniczego powodu. Najpierw pierwszy – 1973 rok, następnie drugi szok naftowy – 1978 rok – spowodowały pojawienie się w światowym systemie finansowym potężnych nadwyżkowych sum pieniędzy – tzw. petrodolarów. Jednym z głównych beneficjentów tego były kraja arabskie, odpowiadające za eksport ropy naftowej. Niestety przywódcy większości z nich nie potrafili – także za namową zachodnich decydentów – tych pokaźnych funduszy przeznaczyć na zmianę statusu i modernizację swoich gospodarek narodowych – tzn przejście z poziomu eksporterów prostych surowców, mimo wszystko łatwych do zsubsydiowania co do dostawcy, na poziom sprzedawców wyrobów wyżej przetworzonych. Na powyższym nie zależało bowiem ani rządzącym tymi państwami, ani tym bardziej zachodniej finansjerze i zachodnim politykom, mimo wszystko zainteresowanych zachowaniem światowego status quo, z podziałem na sprzedających dobra nisko i wysoko przetworzone. W efekcie zamiast na inwestycji modernizujące potężne sumy poszły na zwykłą konsumpcję, w tym dóbr luksusowych, oczywiście w głównej mierze nabywanych na Zachodzie. Był to typowy syndrom błyskawicznego bogacza, który zachłyśnięty stanem swojego konta zamiast oszczędzać i pomnażać swoje dochody po prostu nabywał towary zaspokajające jego kompleksy. Ponieważ także tych potężnych mas towarowych nie dało się przemieścić koleją, a przewóz statkami też był kłopotliwy i w dodatku czasochłonny, nastąpił niezwykle wręcz dynamiczny rozwój transportu drogowego dalekodystansowego, w tym tzw. międzykontynentalnego, z trasami o długości nawet 4000 km w jedną stronę – relacje Europa Zachodnia – Pakistan i Afganistan. Ze względu na ówczesne uwarunkowania polityczne, infrastrukturalne i prawne, w tym jakość większości dróg, stan zaplecza przydrożnego, możliwość napadów oraz konieczność przekraczania licznych granic, taki kurs w jedną stronę mógł trwać nawet 2-3 tygodnie. Kierowca był wtedy sam na pokładzie, z nikłą na wschód od Turcji możliwością skorzystania toalet i mycia. Zakupy zaś dokonywało się przeważnie przy drodze, na parkingach z licznymi straganami. Dlatego z myślą o takich kursach i wykonujących je kierowcach powstały kompletacje kabin mające zapewnić jak największą samowystarczalność żywnościowp-bytową. Do tego dochodziły oczywiście potrzeby zabezpieczenia odpowiedniego komfortu termicznego, odpoczynku i snu oraz umilania czasu w trakcie jazdy i możliwości zabrania jak największej ilości rzeczy osobistych. Stąd właśnie obszerniejsze schowki, lodówki, klimatyzacja, wygodniejsze leżanki, mikrofalówka, pokładowy sprzęt audio. I należy stwierdzić, że wiele się w tej materii nie zmieniło. Klimatyzacja i lodówka od lat stanowią już standard – w latach 70. były pozycjami wyposażenia dodatkowego za pokaźną dopłatą, a radio stereo i magnetofon kasetowy zastąpił pokładowy system audio z bluetooth. Niemniej bardzo szybko zrezygnowano z wprowadzania wody na pokład, a tym bardziej zbiornika na ścieki. Tym bardziej, że występowały trudności z jego oficjalnym opróżnianiem, poza przysłowiowym wylewaniem nieczystości w krzaki, z kolei w wysokich temperaturach zaczynał panować fetor. W związku z tym kierowcy preferowali zbiorniki z wodą z naczepie bądź zabudowie.

Pokładowe umywalki i zbiorniki w kabinach ciężarówek proponowano do początku lat 80., po czym zrezygnowano z tego pomysłu ze względu na zaznaczone obiektywne przeciwwskazania, w tym sanitarne.

                   Tekst: Jarosław Brach

                   Zdjęcia: Producent