Czerwone maki jarzą się w czerwcowym słońcu. Dokładnie taki kolor miał nasz testowy Volkswagen Caddy Edition. Intensywna czerwień przyciąga wzrok i jest zapowiedzią czegoś nowego. Samochód, który trafił do naszej redakcji, pokazuje możliwości Volkswagena w segmencie samochodów użytkowo-rodzinnych.

Już po zajęciu miejsca za kierownicą uwagę zwraca przestronne wnętrze oraz wysoka pozycja za kierownicą, zapewniająca bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Kierownica dobrze leży w dłoniach, a opcjonalne fotele AGR ErgoComfort (dopłata 900 zł) zapewniają wysoki komfort nawet podczas wielogodzinnej jazdy.

Na plus zasługują również duże lusterka zewnętrzne wyposażone w system monitorowania martwego pola Side Assist, który w testowanej wersji znajduje się już w wyposażeniu standardowym. Przed kierowcą umieszczono w pełni cyfrowe wskaźniki z możliwością indywidualnej konfiguracji wyświetlanych informacji.

Volkswagen oferuje bogate wyposażenie już w standardzie. Znajdziemy tu między innymi dynamiczne rozpoznawanie znaków drogowych oraz system App-Connect działający zarówno przewodowo, jak i bezprzewodowo.

Na bezpieczeństwo podróżujących pracuje cały zestaw nowoczesnych systemów wspomagających kierowcę. Standardowo otrzymujemy:

  • system Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania oraz wykrywaniem pojazdów, pieszych i rowerzystów,
  • asystenta unikania kolizji i hamowania podczas skręcania,
  • Front Cross Traffic Assist ostrzegający o ruchu poprzecznym z przodu,
  • system monitorowania uwagi kierowcy.

Opcjonalnie można zamówić:

  • Light Assist automatycznie sterujący światłami drogowymi (880 zł),
  • pakiet obejmujący Lane Assist, Travel Assist oraz Emergency Assist (dopłata 180 zł).

W praktyce wszystkie systemy działają bardzo sprawnie i są dobrze skalibrowane. Większość z nich można łatwo wyłączyć lub skonfigurować za pomocą 10-calowego ekranu dotykowego. Jedynym elementem, do którego mieliśmy zastrzeżenia, był system monitorowania uwagi kierowcy. Naszym zdaniem zbyt często wyświetla czerwony komunikat ostrzegawczy, który potrafi niepotrzebnie wywołać chwilowy stres.

Pod maską testowanego egzemplarza pracował dwulitrowy silnik wysokoprężny TDI o mocy 122 KM współpracujący z 7-biegową przekładnią DSG. Jak na samochód o użytkowym charakterze zestaw ten zapewnia bardzo dobre osiągi. Caddy chętnie przyspiesza, szybko reaguje na pedał gazu i równie sprawnie wytraca prędkość.

Na komfort jazdy wpływa również zawieszenie. Z przodu zastosowano kolumny MacPhersona ze sprężynami śrubowymi, amortyzatorami teleskopowymi oraz stabilizatorem, natomiast z tyłu pracuje sztywna oś z układem resorowania sprężynowego. Efekt? Samochód bardzo skutecznie tłumi zarówno poprzeczne, jak i podłużne nierówności.

Układ kierowniczy pracuje naturalnie i precyzyjnie. Nie sprawia wrażenia sztucznie odizolowanego od drogi, dzięki czemu kierowca ma pełną kontrolę nad samochodem. Nawet podczas szybszej jazdy Caddy prowadzi się pewnie, stabilnie pokonuje zakręty i zachowuje wysoki komfort.

W czasie testu wnętrze pozostawało wolne od trzasków i niepożądanych odgłosów. Mimo zastosowania twardych tworzyw sztucznych wszystkie elementy sprawiają wrażenie bardzo solidnie spasowanych. To szczególnie ważne, ponieważ kabina została wyposażona w liczne schowki i wiele łączonych elementów.

Jedynym słyszalnym źródłem hałasu pozostawał silnik oraz szum opon podczas jazdy autostradowej. Przy wyższych prędkościach mogłoby być nieco ciszej, choć należy pamiętać, że dodatkowe wygłuszenie oznaczałoby również wyższe koszty produkcji.

Podczas testu samochód odwdzięczył się rozsądnym zużyciem paliwa. Na trasie średnie spalanie wyniosło około 5,8 l/100 km, natomiast w ruchu miejskim około 7,8 l/100 km.

Największym atutem Volkswagena Caddy pozostaje jednak jego funkcjonalność. Samochód mierzy 450 cm długości, 185,5 cm szerokości (210 cm z lusterkami) oraz 179,8 cm wysokości (183,3 cm z relingami). Rozstaw osi wynosi 275,5 cm.

W pięciomiejscowej konfiguracji pojemność bagażnika wynosi imponujące 1213 litrów, a po złożeniu siedzeń wzrasta do 2556 litrów. Nawet w wersji siedmiomiejscowej pozostaje do dyspozycji 191 litrów przestrzeni bagażowej.

I właśnie ta przestrzeń jest największym argumentem przemawiającym za Caddy. Możliwość swobodnego spakowania rodziny, bagaży czy sprzętu bez ciągłego zastanawiania się, co zostawić w domu, uzależnia niczym maki kwitnące w czerwcowym słońcu. To samochód, który zaskakuje praktycznością i sprawia, że po kilku dniach użytkowania trudno wyobrazić sobie powrót do znacznie mniej funkcjonalnych aut osobowych.

Tekst: Bartosz Wojtowski 

Zdjęcia: Bartosz Wojtowski