20 maja na kanale społecznościowym w jednym z serwisów internetowych austriacka rodzinna firma EMPL Fahrzeugwerk GmbH poinformowała o wykonaniu niewielkiej partii ciężkich terenowych ciągników siodłowo-balastowych klasy HET. Partia ta liczyła zaledwie dwie sztuki, a ich nabywca nie został ujawniony. Niemniej, ze względu na specyfikację tych aut, można przypuszczać, że jest nim jeden z krajów arabskich.

Za bazę tych samochodów służy terenowe cywilne podwozie MAN z serii TGS. Pojazd ten ma napęd 8x8m długą kabinę, klasyczną wzmocnioną ramę podwozia oraz w pełni mechaniczne zawieszenie oparte na resorach piórowych. Do napędu służy 6-cylindrowy, rzędowy silnik MAN z rodziny D2876 – 12,8-litrowy, 6-cylindrowy, rzędowy, turbodoładowany, z chłodzeniem powietrza doładowującego,  Możliwe w tym przypadku nastawy to 480  KM/2300 Nm lub 540 KM/2500 Nm. Wydech poprowadzono pionowo, za kabiną, po prawe stronie. Jeden stalowy zbiornik stalowy został zamontowany także po prawej stronie, między osiami 2 i 3, Ogumienie jest pojedyncze, co mimo wszystko w tej rodzinie pojazdów w tym wykonaniu stanowi pewną rzadkość. W dodatku opony są balonowe, o rozmiarze 24R21. Poza tym w ramach militaryzacji pojazd zaopatrzono w zespół dwóch wciągarek, każda o sile uciągu 25 ton oraz w specjalne wahliwe, 3,5-calowe siodło. Wciągarki znajdują się w specjalnym stelażu stalowym, ochronnym, na górze którego poziomo zamocowano koło dziewiąte, zapasowe. Ciekawym elementem specjalnego wyposażenia jest także dachowa para-skrzynia z boków osłonięta stalowymi prętami. Jej wprowadzenie ogranicza jednak możliwość korzystania z dachowego luku ewakuacyjnego. ponadto zwraca uwagę bardzo duży rozstaw osi 2-3. Wskutek tego występują duże przestrzenie między głównymi składowymi zabudowy, w tym między tylną ścianą kabiny a modułem wciągarek oraz między modułem wciągarek a siodłem. W tej konfiguracji dopuszczalna technicznie masa samego ciągnika wynosi 40000-44000 kg, a zestawu może dochodzić do nawet 180000 kg.
Empl od dawna militaryzuje podwozia MAN z serii TGS, zarówno 3-, jak i 4-osiowe, przekształcając je w ciężkie uterenowione i terenowe ciągniki siodłowo-balastowe. Pojazdy te trafiają zarówno do armii europejskich, jak i do odbiorców w Azji i Afryce, w tym państw arabskich. Podmiot, zgodnie ze swoją polityką w tym zakresie, rzadko jednak informuje, kto jest konkretnym odbiorcą tego taboru.

            Tekst: Jarosław Brach
            Zdjęcia: Producent